Inside our Heads vol. 1
Czas na zebranie tego, co siedziało nam w głowach przez styczeń.
To będzie cykl. Regularny brain dump z fellowheads.
Rzeczy, które wyłapujemy podczas researchów. Kampanie, które nas jarają. Wzorce, które dostrzegamy zanim wszyscy zaczną o nich mówić. Rozmowy, które toczą się na Slacku między projektami i nie kończą się, dopóki ktoś nie powie “okej, musimy to komuś pokazać”.
Postanowiliśmy otworzyć te kulisy. Pokazać jak myślimy. Co nas kręci. Jakie kropki łączymy.
Może coś stąd zainspiruje was do własnego ruchu. Może dostrzeżecie coś, co my przegapiliśmy. Może po prostu będzie ciekawie.
Więc dzielimy się tym:
Hermès idzie w ilustracje. Radykalnie.
Na launch nowej strona Hermès zamiast product shots pokazał ilustracje francuskiej artystki Lindy Merad. Folklorystyczne, pełne detalu, zero komercyjnego połysku.
Z jednej strony – dosyć radykalne jak na e-commerce. Mało komercyjne. Ale to właśnie strategia marki i świadomość własnej pozycji pozwala im na to. Hermès nie musi sprzedawać “lepiej niż konkurencja”.
To, co ludzkie, to prawdziwy luksus w dobie AI.
Hermès zawsze wykorzystywał artystów do tworzenia contentu. To mocno wpisane w DNA marki, a nie gonienie za trendem. Teraz tylko nabrało nowego znaczenia. Highsnobiety twierdzi, że 2026 to rok ilustracji w modzie.
My myślimy: kiedy jesteś wystarczająco silny kulturowo, możesz sobie pozwolić na decyzje, które wydają się anty-konwersyjne. Bo nie potrzebujesz konwersji w tradycyjnym sensie – potrzebujesz kulturowej relewantności.
J.W. Anderson: Digitalowe ruszające się okna wystawowe
jwanderson.com
Nowa strona J.W. Andersona leaduje ruchomą fotografią. Edytorialne podejście do layoutu – jakbyś przeglądała lookbook, nie sklep.
Anderson odrzuca typowe product videos i stawia na krótkie filmiki z ludźmi ze swojego wewnętrznego kręgu: Luca Guadagnino (reżyser), Ben Whishaw (aktor), Mel C, John Malkovich. Pokazują produkty w naturalnym kontekście – w relacjach, w momentach, w prawdziwym życiu. Do tego interactive layer z grafiką wyskakującą przy eksploracji. Playful, ludzkie.
To, co nas zaskoczyło: ruchome obrazy przestają być product demo. Stają się oknem do świata Andersona. Budujesz intymność przez bliskość do jego kręgu. Super świeżo to wygląda i zaprasza mocno do brand world.
Demokratyzacja premium healthcare
Kampania Hims & Hers mówi głośno to, o czym wszyscy wiedzą, ale nikt nie chce powiedzieć: bogaci żyją o 7 lat dłużej niż biedni w Ameryce. Top 1% vs bottom 50%. Siedem lat.
“Rich People Live Longer” mogłoby być tytułem reportażu w NYT. Właśnie dlatego działa – prowokacja jako prawda, nie jako gimmick.
Hims & Hers przesunęło się z “tanie tabletki online” do “demokratyzator premium preventive healthcare”. Labs (wczesne wykrywanie raka), microdose GLP-1, terapia hormonalna. Oferta, którą bogaci mieli zawsze. Teraz dostępna za $79 miesięcznie.
I tutaj zaczyna się budowanie meaningu marki.
Model biznesowy staje się moralnym statementem: “We succeed only when our customers do”. W kontrze do tradycyjnego healthcare, który zarabia więcej, gdy ludzie są chorzy dłużej. Hims & Hers przestaje być dostawcą usług – staje się przeciwwagą dla systemu.
Marka wybiera stronę. Staje po stronie tych, którzy dotychczas byli wykluczeni z premium healthcare. I ten wybór tworzy coś więcej niż brand equity – tworzy kulturową pozycję. Przestajesz kupować produkty. Kupujesz dostęp do sprawiedliwości zdrowotnej, która do tej pory była przywilejem.
Positioning oparty na nierówności społecznej. Odważny ruch.
Rama Duwaji: Deinfluencing jako strategia
Rama Duwaji, 28-letnia artystka, została First Lady NYC kiedy jej mąż Zohran Mamdani wygrał wybory na burmistrza. W dzień wyborów wrzuciła na Instagram jedno zdjęcie – photo booth strip z napisem “couldn’t possibly be prouder”. Koniec transmisji.
Na Instagramie prowadzi galerię: monthly series “things that make me want to make art”, ilustracje dla Vogue’a i The New Yorkera, ceramika. Praktycznie zero wzmianek o mężu i kampanii. Była nieobecna na większości debat i eventów.
Internet nazwał to “aloof wife autumn”. Pół miliona nowych followersów w 48 godzin. Dlaczego? Bo właśnie nie robiła tego, co wszyscy od niej oczekiwali.
Szilveszter Makó sfotografował ją dla The Cut – portrety, które ludzie porównywali do Avedona i Modiglianiego. Styling by Jessica Willis: minimal, vintage references, elementy wypożyczone (nie osobista kolekcja). Portret artystki, nie żony polityka.
W dzień inauguracji pojawiła się w totalnym czarnym (złamanie zasady “noś kolory swojej partii”), wspierała publicznie palestyńskich designerów (ryzyko polityczne), ominęła większość kampanii. I stała się ikoną.
Najbardziej wpływowy brand building? Selective silence.
Duwaji pokazała kim jest jako artystka, nie jako żona burmistrza. I właśnie to zbudowało jej pozycję kulturową. Content jako osobowość, nie promocja. Ilustracje garment workers dla Vogue’a, ceramika, miesięczne inspiracje artystyczne. Kiedy już mówiła – o prawach pracowników odzieżowych, o Palestynie – mówiła z przekonaniem.
Zobaczenie portretów The Cut było dla nas bardzo odświeżające.
Center Design
SwimClub: Jak nazwa może normalizować tabu
w ich podcaście Front and Center, i czasami marzę, że siedzę z nimi w studio – chociaż są tylko w moich słuchawkach.
SwimClub to projekt z zeszłego roku (we współpracy z CENTER), ale warty uwagi, bo pokazuje coś fundamentalnego: jak dobra nazwa może zrobić całą ciężką robotę.
Płodność jest postrzegana jako sprawa kobiet. Mężczyźni stanowią połowę równania, ale są wykluczeni z rozmowy. Temat jest niewygodny, medyczny, emaskulujący. Kupowanie “suplementu na płodność męską” brzmi jak przyznanie się do porażki.
SwimClub rozwiązuje to nazwą.
“Swim” to potoczne określenie plemników (”swimmers”), ale podane jako dyscyplina sportowa. “Club” to społeczność, do której się dołączasz. Brzmi jak karnet na siłownię. Jak hobby. Jak coś, czym możesz się chwalić.
Marka łączy rygorystyczną naukę z ciepłem i ludzkością wrażliwego procesu tworzenia życia. Nauka daje wiarygodność. Ciepło daje pozwolenie na troskę.
Humor otwiera drzwi.
“Swimmers” to lekki eufemizm, który pozwala mężczyznom mówić o czymś, o czym zwykle milczą. SwimClub sprawia, że rozmowa staje się możliwa.
Marka mówi “swim” zamiast “plemniki”. Wizualnie pokazuje tiles – jednocześnie DNA, basen i abstrakcyjny wzór. Wprost, ale z klasą. Komunikacja jest jasna, ale subtelność robi robotę.
Everybody Sits:
Herman Miller: Nauka + absurd = siła
Kampania “Everybody Sits” od look.inc dla Herman Miller wystartowała właśnie w styczniu 2026. Świeża, ale już robi wrażenie.
Każdy siedzi inaczej. Nikt nie siedzi perfekcyjnie. Wszyscy mamy swoje dziwne pozycje przy biurku. Herman Miller mógł pójść drogą autorytetu – “siedź prawidłowo albo cierp”. Poszli inaczej: “wiemy, że siedzisz dziwnie. Mamy krzesło, które to ogarnie”.
Kampania wraca do DNA lat 60./70. – do reklam Ergon Chair z 1975 roku. Pokazywały biznesmena przez cały dzień pracy: odchylony do tyłu podczas rozmowy telefonicznej, noga zarzucona na poręcz, skrzyżowane nogi w głębokim namyśle. Idea była prosta: dostosuj się do dziwnych pozycji ludzi, nie walcz z nimi.
Fotografia i reżyseria: Max Siedentopf. “When you sit your best, the rest is easy” – pozwolenie na siedzenie jak chcesz, bo krzesło sobie z tym poradzi.
Większość legacy brandów myśli, że muszą być poważni żeby być wiarygodni. Herman Miller ma 100 lat badań naukowych i jednocześnie robi playful, absurdalne kampanie. Bo prawdziwa ergonomia polega na projektowaniu dla tego, jak ludzie naprawdę siedzą
.
Co słychać u nas na arenie:









Co wiele głów to nie jedna. Zawsze tak pracowaliśmy. Zawsze tak myśleliśmy.
Dobre pomysły rodzą się w zderzeniu perspektyw. Kiedy obserwacja spotyka się z interpretacją. Kiedy wzorzec z jednego miejsca oświetla pytanie z zupełnie innego. Samotny insight to tylko iskra – dopiero w wymianie staje się ogniem.
Więc dzielimy się tym, co widzimy. Wrzucamy obserwacje zanim staną się konkluzjami. Bo kultura porusza się zbyt szybko, żeby pracować w zamknięciu. Lepsze myśli rodzą się w dialogu – z wami, ze sobą, ze światem.
Do zobaczenia w kolejnym.








Super, że nasze głowy wychodzą z inspiracjami na zewnątrz! Nareszcie ta ogromna szafa pomysłów pójdzie dalej w świat ;)